TP- Kasa dla żaka

przez | 9 listopada 2013

Informacja z archiwum Tygodnika Podhalańskiego.

07.11.2013 – Marek Kalinowski – Rabka – str. 11

Kasa dla żaka

Niewielkie stowarzyszenie działające w Rdzawce ufundowało stypendia dla 3 maturzystów.

Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Kulturalnego Wsi Rdzawka – nazwa brzmi bardzo dostojnie, choć w praktyce w prężnej organizacji działa zaledwie garstka mieszkańców wioski. W tym roku stowarzyszenie wystarało się o pieniądze na stypendia dla trójki zdolnych maturzystów, pochodzących z ubogich rodzin. Skąd pomysł na „fundusz stypendialny”? – Idea zrodziła się jedenaście lat temu, jeszcze przed powołaniem stowarzyszenia – wspomina Leszek Świder, społecznik z Rdzawki a zarazem nauczyciel rabczańskiego Liceum Ogólnokształcącego Eugeniusza Romera, który dziś kieruje rdzawiańskim stowarzyszeniem. Jeden z uczniów Romera doskonale zdał maturę. Chłopak odnosił sukcesy, biorąc udział w olimpiadach. Regularnie kwalifikował się do centralnych finałów. Nagrodą w jednej z takich olimpiad był indeks Uniwersytetu Warszawskiego. Mimo że przyjęcie na uczelnię uczeń miał już właściwie w kieszeni – na studia się nie wybierał. Powód: pieniądze, a właściwie ich brak. – Zmartwiła mnie ta informacja. Tak się złożyło, że w czasie wakacji wybierałem się do Stanów Zjednoczonych, jakoś tak odruchowo skserowałem dokumenty świadczące o ponadprzeciętnych zdolnościach maturzysty i jego sukcesach. Nie wiedziałem co zrobię z tymi materiałami, ale je ze sobą zabrałem -wspomina Leszek Świder.
Podczas pamiętnego zamorskiego urlopu, dzisiejszy szef stowarzyszenia spotkał wielu swych dawnych znajomych. Wielu było w tym gronie działaczy chicagowskiego Klubu Parafii Rabka. – Przyjęli mnie życzliwie. Opowiedziałem o problemie, pokazałem zabrane z Polski kserówki. Polonia nie zawiodła. Postanowili pomóc chłopakowi i słowa dotrzymali. Wspierali go przez całe studia. Ta pomoc uświadomiła mi, że takich przypadków będzie więcej i, że trzeba się na nie przygotować – wspomina Leszek Świder.
W 2007 r. powstało stowarzyszenie. Jednym z głównych celów organizacji było wspieranie kształcenia młodzieży z ubogich domów. – Od początku pisaliśmy pisma do różnych fundacji i banków. Nawiązaliśmy współpracę z Fundacją Edukacyjną Przedsiębiorczości, która wspiera młodych ludzi pochodzących ze wsi. Otrzymaliśmy deklarację, że 75% wysokości stypendium zostanie pokryte przez tę Fundację. Drugim źródłem finansowania miała być Fundacja Wspomagania Wsi (20%) – zaznacza Świder. Trzecim źródłem finansowania w wysokości 5% jest portfel samego prezesa stowarzyszenia. – Może ktoś w przyszłości będzie chciał być sponsorem takiego stypendium. Na razie funkcję sponsora pełnię ja i jestem z tego bardzo dumny – śmieje się prezes Świder.
O przyznaniu pomocy decyduje powołana przez stowarzyszenie Komisja Stypendialna, działająca w oparciu o precyzyjny regulamin. Kryterium decydującym są wyniki uzyskane na maturze oraz dochody w rodzinie. Stypendysta musi być słuchaczem dziennych studiów na uczelni publicznej a przede wszystkim – wykazać się zacięciem społecznika. Wysokość stypendium to 500 złotych wypłacane co miesiąc przez 10 miesięcy w roku. – Gdy zamieściliśmy ogłoszenie o naborze na naszej stronie internetowej i w wydawanej przez stowarzyszenie gazetce „Światło i Sól”- rozdzwoniły się telefony od ludzi z całej Polski. Naszym stypendium interesowali się nawet maturzyści z okolic Wrocławia. Dopiero wtedy zorientowaliśmy się, jaka jest skala problemu. Mieliśmy pieniądze na dwa stypendia. Jednak widząc wielką potrzebę – zaczęliśmy szukać kasy i udało się zdobyć środki na trzecie stypendium – podkreśla Leszek Świder.Dziękuję wszystkim darczyńcom z „Klubu Parafia Rabka” w Chicago, którzy w przeszłości wsparli młodego człowieka i pokazali jak należy zdobywać pieniądze. Podziękowania też należą się Tomkowi Wójtowiczowi – przewodniczącemu naszej Komisji Stypendialnej za poświęcenie wielu dni, by odbyć szkolenie z zakresu pozyskiwania i podziału środków. Tomek odpowiadał na wszystkie e-maile i telefony, odbierał pocztę, weryfikował informacje. Dziękuję też Komisji Stypendialnej za ogrom wykonanej pracy. Leszek Świder