Walka z Państwem Islamskim – rekomendacje SEA po konferencji

Raport i rekomendacje z debaty Stowarzyszenia Euro-Atlantyckiego

nt. walki z Państwem Islamskim z dn. 29 kwietnia 2016

 

 

W dniu 29 kwietnia 2016 r. w siedzibie Stowarzyszenia Euro-Atlantyckiego odbyła się debata  zatytułowana „Walka z tzw. Państwem Islamskim a problem uchodźców”.

 

Jako prelegenci zostali zaproszeni specjaliści z różnych dziedzin naukowych, którzy przedstawili swoje odrębne punkty widzenia na temat gwałtownego rozprzestrzeniania się wojującego islamu oraz towarzyszącego mu zjawiska napływu uchodźców z Azji Środkowej, Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej.

 

Dr Magdalena El-Ghamari, adiunkt na Uniwersytecie w Białymstoku, ekspert ds. terroryzmu islamskiego – przedstawiła kulturowo-historyczny aspekt obecności diaspory islamskiej w społeczeństwach Europy. Cywilizacje chrześcijańska i muzułmańska od wczesnego średniowiecza toczyły ze sobą wojny na tle religijnym. Przez kilkaset lat okresu pokoju i wojny nie doszło do  integracji obu kultur, a raczej do wymuszonej koegzystencji. Wbrew medialnym i eksperckim przekazom do zjawiska masowego terroryzmu nie przyczyniła się ostatnia fala uchodźców po zakończeniu tzw. Arabskiej Wiosny, ale długotrwała obecność diaspory muzułmańskiej w krajach zachodnioeuropejskich, w szczególności tych, które posiadały rozległe kolonie w Afryce i Azji. Po upadku imperiów kolonialnych, metropolie przyjęły znaczącą ilość mieszkańców dawnych kolonii, którzy jednak się nie zasymilowali a zachowali odrębność cywilizacyjną. Diaspora muzułmańska wciąż pozostaje nie do końca otwarta na liberalne wartości wyznawane w krajach Zachodu, które uważa za cywilizacyjnie obce, a wraz z napływem uchodźców z terenów objętych walkami (wojny domowe w Iraku, Syrii, Libii i Jemenie)  zostaje w coraz gwałtowniejszy sposób poddana radykalizacji poglądów. Obecnie, problem akceptacji społeczności muzułmańskich w krajach Zachodu wciąż pozostaje otwarty i wciąż brakuje sensownego sposobu jego rozwiązania.

 

Dr hab. Krzysztof Kozłowski, profesor Szkoły Głównej Handlowej, Kolegium Ekonomiczno-Społeczne – uważa że przyczyną ostatnich zjawisk radykalizacji nastrojów wśród muzułmanów na całym świecie jest coraz większa świadomość nierówności społecznych spowodowana powszechnym dostępem do różnorodnych źródeł informacji. Po dwóch wojnach w Zatoce Perskiej, interwencjach w Iraku i Afganistanie oraz tzw. Arabskiej Wiośnie, większość ludzi z rejonów konfliktów straciło nie tylko dorobek życia, ale i perspektywy na przyszłość. Wobec upadku dyktatorskich reżimów struktura społeczna uległa nagle całkowitemu rozluźnieniu, a przy wszechobecnej biedzie i braku perspektyw odezwały się nastroje radykalne. Wg eksperta, wina w większości leży po stronie rządów Zachodu, które mimo głoszonych poglądów o wolności i równości traktowały i traktują kraje muzułmańskie jak nierównoprawnych partnerów. Obecnie wydaje się, że jedynym rozsądnym rozwiązaniem kryzysu uchodźców jest zapewnienie równego dostępu do rynku pracy (co nie wydaje się możliwe wobec powszechnego braku  kompetencji i kwalifikacji migrantów – dane wskazują, że ca 5-7% migrantów ma jakiekolwiek przydatne kwalifikacje) i wytworzenia poczucia bezpieczeństwa wśród osób pochodzenia muzułmańskiego (co jest pochodną stałego zatrudnienia). Jest to proces kosztowny i długotrwały, który w dłuższej perspektywie zapewni ład i bezpieczeństwo w krajach ze znaczną mniejszością islamską. Jednak trzeba brać pod uwagę, że współcześnie tradycyjnie większość Europejczyków jest przeciwna tym rozwiązaniom właśnie ze względu na koszty, a także niską skuteczność państwowych programów integracyjnych, które niestety są marnotrawione lub nie trafiają do właściwych odbiorców. Oferowanie tylko zasiłków dla trwale bezrobotnych bez sensownych programów integracji przez pracę, jest w praktyce drogą całkowicie nieskuteczną i bardzo kosztowną.

 

Dr Aleksandra Zięba, adiunkt w Instytucie Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego, ekspert w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa, proponuje systemowe rozwiązanie problemu niekontrolowanego napływu uchodźców poprzez zintensyfikowany system weryfikacji każdej osoby nielegalnie przekraczającej granice Unii Europejskiej – systemy takiej weryfikacji istnieją na lotniskach, także w Polsce. Przy dzisiejszych możliwościach technicznych wielokrotna identyfikacja porównawcza nie stanowi większego problemu. Wg ekspertki instytucje i agencje rządowe muszą wymieniać dane osób podejrzanych o terroryzm, wprowadzić szerokie uprawnienia kontroli osobowej dla straży granicznych krajów UE i szybko przetwarzać dane z wywiadu osobowego (HUMINT – Human Intelligence), mimo utrudnionego dostępu do radykalnych islamskich organizacji. Nie zwalnia to agencje bezpieczeństwa z obowiązku obserwowania a w miarę potrzeby infiltrowania i organizowania agentur w takich organizacjach. Niezbędne wydaje się pozyskiwanie nie tylko środków finansowych, ale także arabsko-języcznych współpracowników tych agencji. Podstawą prawną do tego typu działań jest kilkakrotnie nowelizowana Ustawa o Cudzoziemcach. Z drugiej strony należałoby dokładnie sprawdzać, na jakie konkretne cele są przeznaczane fundusze, które w swoim założeniu mają wspierać materialnie uchodźców z terenów objętych konfliktam, a które są jak się wydaje powszechnie marnotrawione co powoduje ich niską skuteczność – przynajmniej nie wprost proporcjonalną do kosztów. Tylko wprowadzenie wielostopniowej identyfikacji osobowej może zminimalizować skutki napływu potencjalnych terrorystów do krajów EU, którzy jak wskazują dane wywiadowcze, już zdążyli przeniknąć do Europy, wmieszani w falę uchodźców.

 

Dr Wojciech Gilewski, wykładowca akademicki WAT i AON, członek Rady Wykonawczej Stowarzyszenia Euro-Atlantyckiego, ekspert ds. uzbrojenia przedstawił wynik potencjalnego konfliktu militarnego z oddziałami Państwa Islamskiego. Wojna z ISIS jest w zasadzie klasyczną wojną partyzancką z elementami wojny hybrydowejWg eksperta siły ISIS mimo zdobycznego uzbrojenia (porzucone przez armie Syrii i Iraku czołgi, transportery opancerzone oraz artyleria – klasyczna i samobieżna) i masowości zaciągu (uzbrojenie w broń strzelecką i przeciwpancerną) są wciąż niedostatecznie wyposażone w ciężki sprzęt do walki w nowoczesnym środowisku bojowym. Istnieje możliwość relatywnie szybkiego pokonania zbrojnego ramienia Państwa Islamskiego przy maksymalnym wykorzystaniu ograniczonej siły militarnej Unii Europejskiej, nie wspominając o praktycznie nieograniczonym potencjale Sojuszu Północnoatlantyckiego oraz innych światowych mocarstw.  Problem stanowi także to, że regularne oddziały sił zbrojnych EU czy NATO przystosowane są do działań regularnych, a na frontach walki z ISIS mamy przede wszystkim działania nieregularne. Największy problem w podjęciu szybkiego rozwiązania konfliktu z Państwem Islamskim środkami wojskowymi jest także szereg obwarowań prawnych i brak woli politycznej rządów, członków organizacji i sojuszy międzynarodowych. Faktem jest także, że szereg organizacji walczących z tzw.Państwem Islamskim jest ze sobą skłócona, ma mocodawców którzy niekoniecznie chcą zwalczenia ISIS, bo jak np.Turcja woli ich użyć do zwalczania oddziałów Kurdów irackich (nb. popieranych i uzbrojonych przez USA) i tym samym rozwiązać tzw. kwestię kurdyjską (tzw. proxy war), natomiast Rosja stawia na utrzymanie się obecnego rządu w Syrii, bo jest zainteresowana w dalszym posiadaniu baz lotniczych i morskich na terenie Syrii Samoloty rosyjskie w niewielkim stopniu zwalczają oddziały ISIS, a w o wiele większym oddziały opozycji syryjskiej. Z obserwacji pola walki wynika, że wykorzystywane będą samoloty i helikoptery szturmowe wszystkich typów oraz drony do atakowania głównie celów taktycznych i czasami strategicznych. Rola dronów będzie rosła ze względu na niechęć rządów europejskich do angażowania sił lądowych. Przewiduje się, że ISIS będzie intensyfikował działania minowe z użyciem min przeciwpiechotnych i przeciwczołgowych, a także ładunków improwizowanych i min-pułapek, także na obecnym poziomie będą używane moździerze wszelkich typów i kalibrów. Nie należy oczekiwać znacznego zwiększenia działań przeciwlotniczych, głównie ze względu na koszty rakiet i amunicji przeciwlotniczej – tak jak dotychczas ISIS będą używać lżejszą broń strzelecką do nisko lecących celów, a rzadziej działek przeciwlotniczych do celów wysoko pułapowych.

 

Rekomendacje: KWESTIE MILITARNE: Polska nie powinna brać bezpośredniego udziału w operacjach zwalczania ISIS, chyba że zostaną wyraźnie określone cele strategiczno-taktyczne i horyzont czasowy tych operacji w ramach sojuszy w których udział bierze Polska. Celowym się wydaje, zamiast bezpośredniego brania udziału w operacjach militarnych zająć się np. logistyką wojskową (moglibyśmy wysłać w rejon Morza Egejskiego uzbrojony okręt wsparcia logistycznego – wysyłanie w Region Bliskowschodni fregaty nie wydaje się potrzebne). Także dosyłanie wyposażenia wojskowego (może z wyjątkiem np. kamizelek kuloodpornych itp.), broni i amunicji nie powinno być dopuszczalne, gdyż powoduje wydłużenie tych nisko intensywnych działań zbrojnych (oczekuję się, że zwalczanie ISIS może zająć 10-20 lat), a w konsekwencji zwiększenie strat własnych personelu wojskowego. Należy również podkreślić, że wysyłanie oddziałów wojskowych, ich broni i wyposażenia drogą morską narazi państwo na poważne koszty transportowe i to jeszcze przed podjęciem konkretnych działań operacyjnych.

PROBLEM MIGRACYJNY:  Z każdym konfliktem zbrojnym związany jest problem uchodźców i imigrantów. Polska może przyjąć wyselekcjonowaną grupę uchodźców (dotyczy ich prawo międzynarodowe: Konwencja Genewska z regulacjami uzupełniającymi) i ograniczoną liczbę imigrantów (dotyczy ich prawo wewnętrzne: Ustawa o Cudzoziemcach) pod kątem ich przydatności dla gospodarki państwa. Należy znacząco zwiększyć personel SG – pod kątem ochrony granic i ABW – pod kątem ochrony granic i tzw. screeningu – należy zatrudnić lub pozyskać do współpracy (zarówno w ABW jak i SG a także w Urzędzie ds. Cudzoziemców) osoby o wysokiej wiedzy kulturalno-lingwistycznej z kręgu kultury arabskiej, co podniesie koszty operacji przyjmowania uchodźców/imigrantów Trzeba tu być również świadomym konieczności ponoszenia zwiększonych wydatków na programy integracyjne w tym językowe oraz na szkolenia zawodowe. Dodatkowo państwo musi prowadzić obserwację środowisk skrajnie nacjonalistycznych i szowinistycznych w celu przeciwdziałania aktom rasizmu i ksenofobii wobec cudzoziemców. Brak takich działań jest poważnym zagrożeniem dla długofalowych interesów politycznych Polski.

 

Podsumowanie: Skala powyższych zjawisk stanowi poważne wyzwanie dla krajów cywilizacji Zachodu. Widoczny brak skutecznej kontroli nad masowo napływającymi uchodźcami i imigrantami stawia pod znakiem zapytania efektywność funkcjonowania nie tylko państwowych struktur bezpieczeństwa, ale także zagraża jedności Unii Europejskiej oraz całej cywilizacji zachodniej. W związku ze zmianami w strukturach społeczeństw wysokorozwiniętych krajów Europy pojawiły się poważne linie podziału na styku Komisja Europejska – rządy państw narodowych – opinia publiczna. Istnieje konflikt pomiędzy wypracowanymi przez ostatnie sto lat głoszonymi i wyznawanymi wartościami liberalnymi, przestrzeganiem praw człowieka w społeczeństwach wysokorozwiniętych i jednoczesnym bezpardonowym wykorzystywaniem statusu uchodźcy do poprawy komfortu życia i eksploatacją ograniczonych zasobów materialnych państw zachodnich, których nieodpowiednie wykorzystanie może w krótkim czasie doprowadzić do poważnych zmian społeczno-politycznych na terenie całej Wspólnoty Europejskiej

 

 

 

Raport z debaty i rekomendacje sporządzili:

 

Wojciech Gilewski

Stowarzyszenie Euro-Atlantyckie

 

Stanisław Matsumoto

Wydział Dziennikarstwa i Nauk Politycznych

Uniwersytet Warszawski

 

You May Also Like